Sharon Stone: w wieku 60 lat znaczenie ma to jak się czujesz, a nie jak wyglądasz

Promowane przez media standardy piękna i kult młodości zrujnowały życie wielu kobietom. Kobiety zaczęły bać się starości. I nie tyle, jak się czuje starość, ale jak wygląda starość.

Oczywiście nie możesz być tak piękna w wieku 60 lat, jak byłaś w wieku 20 lat. Ale nie możesz też być tak piękna w wieku 20 lat, jak miałaś 60 lat, ponieważ każdy wiek ma swój urok. A Sharon Stone raz za razem nam to udowadnia.

Piękna Amerykanka podbiła świat w 1992 roku, po wydaniu thrillera erotycznego Podstawowy instynkt,  który uczynił z niej symbol seksu swojego pokolenia. Ale od tego czasu minęły trzy dekady, a teraz Sharon ma 64 lata. I co? Mówi gwiazda.

Sharon przyznaje, że nigdy nie była wielką entuzjastką fitnessu, nie przestrzegała ścisłych diet i nie przeszła operacji plastycznych. Zamiast tego stara się dobrze odżywiać i nigdy nie ma dnia bez ćwiczeń.

Co więcej, od pewnego czasu aktorka zrezygnowała z makijażu i używa go tylko na wieczornych imprezach. Według niej w życiu codziennym makijaż wygląda głupio i nie ma już sensu udawać. Oto, co aktorka mówi o sztuce starzenia się z wdziękiem.

Nie podoba mi się wyrażenie – zestarzeć się z wdziękiem. Mam na myśli, że możesz być stary i brzydki? Nie mamy wyboru. Nikt nie ma wyboru, jeśli chodzi o starość. Starość nie jest ani piękna, ani brzydka, po prostu jest. Nie zestarzeć się to umrzeć. A ta perspektywa wcale mnie nie cieszy.

Naprawdę chciałbym, żeby kobiety były dokładnie takie, jakimi są. Nie wstydzić się swojego ciała i tożsamości. A tym bardziej z wiekiem. Ponieważ w wieku 60 lat nie ma większego znaczenia, jak wyglądasz. Liczy się to, co masz w środku, co czujesz i jakie emocje przekazujesz na zewnątrz. “